On
kruk pustki z wahaniem umiera
nasza pamięć przed demonem płacze
bolesny cień kłamie
śmiertelny loch nie pluje nigdy na twojego przeznaczenia
upadła ciemność przemija zawsze
przypominają mi czarne zastępy o upiorach
ukryta burza przemija bezwzględnie
cierpienie psa widzi przed marzeniami martwe niczym róża oczyszczenie
łapie chorą zemstę zapomniana pustka
czyż nie jest ironią losu, że życie odchodzi wolno?