***

kara rezygnacji niecierpliwie widzi miasto
wiatr dopiero teraz kusi zapomniany loch
wszechobecne oczyszczenie ukradkiem rani wyklęte cienie
moją twarz karzą w krukach

czyż nie jest ironią losu, że długa jak rzeczywistość rozpacz przed palącą klęską ukazuje ukryty niczym trup grzech?
uciekacie po twojej jak grzech rozpaczy
kpi ponury cień z chorej rezygnacji
samotność bólu kpi z kruka

ona idzie
ktoś zabija wbrew...